Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 1 marca 2024 02:16

Moduł III Zagubione uszy – dlaczego warto nauczyć się słuchać?

Moduł III Zagubione uszy – dlaczego warto nauczyć się słuchać?

Spis treści modułu:

  • Smog akustyczny
  • Świadome słuchanie
  • Słuchanie a rozumienie
  • Dźwięki i emocje
  • Reportaż radiowy jako film audialny
  • Co zrobić, żeby nas słuchano
  • Rozmowa a słuchanie

Smog akustyczny

Wyobraźmy sobie, że stoimy w centrum dużego miasta, w godzinach szczytu. Zamykamy oczy i słuchamy. Dochodzące do nas dźwięki możemy określić jednym słowem: hałas.
Wydaje się, że, na co dzień mamy do czynienia z nadmiarem dźwięków.
Istnieje nawet fachowe określenie: „smog akustyczny”, które mówi o sumie dźwięków płynących z otoczenia i dekoncentrujących nas. Jesteśmy zalani powodzią odgłosów, dlatego przestajemy wyodrębniać te najważniejsze, a dla nas istotne.
Obecnie słuchanie kojarzy się z pewnym wysiłkiem. Spędzając większość czasu przed ekranami naszych laptopów, smartphonów bądź telewizorów poznajemy świat głównie dzięki komunikatom wizualnym. Słuchanie, a w zasadzie jego brak, często bywa też barierą w relacjach z bliskimi.
Można się założyć, że każdy z nas spotkał się z komunikatem, „bo ty mnie nie słuchasz”, który przecież wyraża potrzebę bycia słyszanym i rozumianym.

Świadome słuchanie

Brytyjski ekspert od dźwięku Julian Treasure zwraca uwagę na fakt, że jako cywilizacja tracimy umiejętność świadomego słuchania.
Zapamiętujemy tylko 25 procent tego, co usłyszymy:

Sztuka konwersacji jest zastępowana, według mnie niebezpiecznie, przez osobiste nadawanie. Stajemy się mniej czuli. Media muszą wykrzykiwać nagłówkami, aby przyciągnąć naszą uwagę. To oznacza, że trudniej nam skupić się na ciszy, na subtelności, na prostocie.

A zatem, zakres cywilizacyjnych zmian dotyczących słuchania przekłada się na duchowe i emocjonalne życie człowieka.

Słuchanie a rozumienie

Dlaczego jest to groźne?

Ponieważ słuchanie jest kluczem do pojmowania. Świadome słuchanie zawsze tworzy zrozumienie.
A bez zrozumienia nie da się zbudować bliskiej relacji z drugim człowiekiem.
Dawno, dawno temu (przed wynalezieniem alfabetu fonetycznego) człowiek żył w świecie kultury mówionej, której struktura była pochodną dominującego zmysłu słuchu. Słuch – w przeciwieństwie do zimnego i neutralnego wzroku – jest wrażliwy, wyczulony, „włączający” i daje oparcie wspólnocie, dzięki której wszyscy członkowie grupy żyli w harmonii.

Amerykański badacz Walter Ong stwierdza:

Słuchając, jesteśmy w centrum świata, patrząc, sytuujemy się na jego kra-wędzi (…). Wzrok to zmysł rozdzielający na elementy, podczas gdy słuch to zmysł jednoczący.

Dźwięki i emocje

Warto także uświadomić sobie fakt, że emocje wywołane przez dźwięki są o wiele silniejsze i trwalsze niż te dostarczone przez obrazy.

Amerykański psycholog Anthony Storr w swojej książce Music and the Mind zauważa, że istnieje o wiele ściślejsza zależność między słyszeniem a pobudzeniem emocjonalnym, niż między patrzeniem a pobudzeniem emocjonalnym (emotional arousal) .

Badacz jako przykład podaje „instytucję” tapera powołaną w epoce kina niemego. Twórcy pierwszych dzieł filmowych bardzo szybko zorientowali się, że filmowe klatki wyświetlane w ciszy nie powodują u widzów wystarczającego pobudzenia emocjonalnego.
Dopiero muzyka grana na pianinie przez tapera miała wzmacniać emocjonalne oddziaływanie obrazu.
Związek dźwięku z emocjami uświadomimy sobie, porównując uczucia towarzyszące oglądaniu fotografii zranionego zwierzęcia z wrażeniem, jakie wywołuje dźwięk jego skowytu.
Storr zastanawia się, czy przyczyną tak ścisłego związku słyszenia z emocjami nie jest czasem fakt, że
u początków życia człowieka jest słyszenie właśnie.
Zmysł słuchu jest pierwszym zmysłem, który komunikuje nienarodzonemu jeszcze dziecku istnienie świata poza łonem matki.

Reportaż radiowy jako film audialny

A co zrobić, żeby to nas słuchano?

I znów, obok „CO” ważne jest „JAK”.

CO – to treść naszych wypowiedzi, która powinna być wynikiem:

– szczerości

– autentyczności (bycia sobą)

– uczciwości

– życzliwości

JAK – to sposób posługiwania się głosem

Julian Treasure: Ludzki głos: instrument, którego używa każdy. Jest to najpotężniejszy dźwięk na świecie, jedyny, który może rozpocząć wojnę lub powiedzieć „Kocham cię”.

Świadome operowanie głosem

Aby świadomiej posługiwać się tym instrumentem, należy zwrócić uwagę na takie elementy jak:

– wysokość głosu – niski głos utożsamiany jest z autorytetem, obniżenie głosu dodaje wypowiedzi głębi;

– tembr – lubimy „ciepłe” głosy; łagodne, a nie szorstkie;

– prozodia – akcent, rytm, melodia – unikajmy mówienia jednym tonem; monotonia brzmieniowa zabije nawet najciekawszy przekaz;

– tempo – zwykle podekscytowani, mówimy szybko; kiedy chcemy podkreślić wagę wypowiadanych słów, zwalniamy. Uwaga! Nie bójmy się ciszy. Podarujmy ją naszemu rozmówcy, jako czas na refleksję.

– głośność – duża – oznacza pobudzenie emocjonalne; mała – zwykle oznacza niepewność, nieśmiałość. Trzymajmy się środka

Słuchając innych, pamiętajmy, że zwykle po kilku sekundach ciszy, padają te najważniejsze słowa…

Warto bardzo mocno zaakcentować znaczenie ciszy: od złowrogiej, przez nieufną, pełną obaw itp., po niemą zachwytem. Cisza mówi więcej niż słowa i wymaga uważności, bo jest jednoczesnym słuchaniem i mówieniem.

Rozmowa a słuchanie

Zdjęcie: Joanna Jędrzejewska

 


Podziel się
Oceń